January 19, 2017

Whale Whisperers

Whale Whisperers
Drugie miejsce w kategorii "Natura" w ubiegłorocznej edycji World Press Photo. Wszystko tu jest, co trzeba wiedzieć o współczesnym człowieku - zachwyconym z jednej strony naturą i z drugiej - gotowym zrobić każdą rzecz, by ją sfotografować, zjeść i zniszczyć. 
Meksykański fotograf i antropolog Anuar Patjane Floriuk ujął w smutnej czerni i bieli tę najstraszniejszą wojnę - wojnę o miejsce w świecie przyrody. Wygramy ją, to pewne. Jakim kosztem?
Właśnie o tym jest to dla mnie to wstrząsające zdjęcie. 
...
Humbak ze swoim noworodkiem. I stado podwodnych paparazzi. 

Zdj. www.worldpressphoto.org

January 15, 2017

Zabójczyni

Zabójczyni

Hou Hsiao-hsien dostał za ten film nagrodę dla najlepszego reżysera w Cannes. Rozumiem dlaczego. "Zabójczyni" to bardzo dopracowany, wycyzelowany, dopieszczony  w szczegółach obraz. Co nie zmienia faktu, że jednak dość trudno się go ogląda. Dlaczego trudno? Bo to takie filmowe zen. Kino kontemplacyjne, do oglądania, do nasycania oczu przewijającymi się pomału obrazami. Akcję dałoby się opowiedzieć w kilku słowach i skondensować do piętnastu, może dwudziestu minut. Żeby zatem "Zabójczyni" mogła sprawić radość, trzeba wyłączyć myślenie charakterystyczne dla widza (zwłaszcza widza filmów z gatunku wuxia), czyli pragnienie posuwania akcji naprzód. Wielu recenzentów (m. in. TUTAJ) zaliczyło powolność dziania się na niekorzyść twórcy. Ale jeżeli tylko pozwolimy temu obrazowi zaistnieć bez przymuszania się do zgadywania, co dalej, kto, kogo i dlaczego, odkryje on przed nami całą swą egzotyczną feerię kolorów, świateł, wzorów, kostiumów. Przyznam, że nie było to łatwe - tak jak nie jest łatwo medytować. Warto wszak spróbować. 
Tytułowa zabójczyni to młoda, piękna Yinniang (oszałamiająca urodą Shu Qi), która była wychowana przez ciotkę w klasztorze. Tam nauczyła się sztuk walki i teraz wraca do swojej rodziny, by zgładzić byłego narzeczonego. Akcja ma miejsce w Chinach w IX i elementy pejzażu z tamtych czasów są perfekcyjnie odtworzone, doświetlone i wykadrowane. To seria barwnych obrazów, scenek rodzajowych - brosze we włosach, falujące na wietrze tkaniny, łańcuchy gór na horyzoncie widziane z progu wiejskiej chatki. 

Zdj.rogerebert.com

Najbardziej właściwe określenie, jakie przychodzi mi do głowy i pasujące do tego dzieła to liryzm. To on zamienia wushu nie w serię szybkich cięć, ale w malowidła. Aktorstwo jest tu bardzo oszczędne, w zasadzie trudno cokolwiek powiedzieć o osobowościach bohaterów - dla kamery większe znaczenie mają detale ich strojów niż to, co mówią i robią. Oszczędna jest muzyka i jedyne, co wykorzystane jest w pełni, to piękne, naturalne światło. 
Nie znajdziecie w "Zabójczyni" rozmachu "Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka". Film Hsiao-hsiena pozbawiony jest i efektów specjalnych i tempa. Ale ma za to rzadką urodę zjawiska filmowego, które urzeka tym, co urzekło publiczność pierwszych seansów kina. Urodę obrazu. 

January 13, 2017

Plan Maggie

Plan Maggie


Uwielbiam filmy, które tworzy Rebecca Miller (córka TEGO Arthura Millera, talent do tworzenia opowieści na pewno ma po ojcu, prywatnie żona Daniela Day-Lewisa). Podobało mi się i "Private Lives of Pippa Lee" (reżyseria i scenariusz), i "Dowód" (scenariusz), i "Ballada o Jacku i Rose" (reżyseria i scenariusz). "Plan Maggie" może dumnie stanąć  obok poprzednich udanych produkcji. Miller i tym razem nie tylko stanęła za kamerą, ale także napisała błyskotliwe, zabawne dialogi (na podstawie książki Karen Rinaldi). Zresztą, w tym filmie... wszystko gra. 
Jest to lekka opowieść o trójkącie miłosnym, w który wplątuje się główna bohaterka (Maggie - w tej roli znana z filmów Baumbacha kapitalna Greta Gerwig). Otóż jest ona kobietą po trzydziestce, pracuje na uniwersytecie, prowadzi bardzo ustabilizowane życie nieco rozczarowanej sobą singielki. I bardzo chce mieć dziecko. Nie ma z kim, znajduje zatem dawcę (śliczny Travis Fimmel, a jakże). Jednocześnie jednak niczym grom z jadanego nieba spotyka ją miłość - zakochuje się w niej kolega z uczelni (Ethan Hawke, idealny do ról nowojorskich intelektualistów), który rzuca dla Maggie żonę (Julianne Moore - czy muszę pisać, że doskonała jak zawsze?) i dwoje dzieci. Intryga jest z pogranicza Allena i samego Szekspira. Bo Maggie ma misterny plan na te relacje, niczym Tytania ze "Snu nocy letniej" - z tym że niekoniecznie wszystko idzie jak trzeba. Ale sama akcja jest miłym zaskoczeniem dla widza - wyrafinowana komedia robi wolty i zwroty w tak czarujący i wdzięczny sposób, że nim się spostrzeżemy zakochujemy się we wszystkich postaciach filmu i marzymy o zimie na Manhattanie. 

Zdj. theplaylist.net

"Plan Maggie" jest z rodzaju filmów "gadanych" - bohaterowie mówią dużo i szybko. Ubierają się cudownie staroświecko  (poza bohaterką Moore) - w wypchane swetry i glany, i są otoczeni książkami. (Tak, wszyscy pracują "głową", ale nie we wszystkich filmach, których bohaterowie pracują "głowa", książki są oczywistym elementem dekoracji. Pamiętacie chociażby Rossa Gellera z "Przyjaciół"? Był doktorem paleontologii - gdzie były jego książki???). Brawo dla scenografów, którzy nowojorskie mieszkanie Maggie zbudowali z poduszek, foteli, ciepłych koców i stosów literatury. Mokrym snem każdego czytelnika są sceny w tym mieszkaniu kręcone. 
Wszystko tu iskrzy - dowcipem i ironią. Moja ulubioną frazą z tego filmu na pewno zostanie ""Like" is a language condom". Which is true, by the way. 
Taka komedia romantyczna jest jak powiew świeżego powietrza. Oddycham głęboko. I polecam. 

January 12, 2017

Genialna przyjaciółka

Genialna przyjaciółka

Goethe powiedział podobno "Zobaczyć Neapol i umrzeć". A mieszkańcy miasta dodali kąśliwie "bo żyć się nie da". Tajemnicza włoska pisarka Elena Ferrante (choć już nie taka bardzo tajemnicza, udało się ją, niestety, zdemaskować - TUTAJ) namalowała piękny, literacki, neapolitański fresk w swojej powieści, pierwszej z cyklu, "Genialna przyjaciółka". 
Główna bohaterka, sześćdziesięcioletnia Elena Greco dowiaduje się, że zaginęła jej przyjaciółka z lat dorastania, Lila Cerullo. Wyruszamy na spotkanie  z ową przyjaciółką, ale w głąb czasu. Elena snuje opowieść, historię niezwykłej przyjaźni dwóch dziewczynek z przedmieść Neapolu. Po kilku stronach zatem lądujemy we Włoszech w połowie lat 50 i tam zostajemy do końca powieści. 
Bardzo obawiałam się tej książki, było o niej bardzo głośno i recenzje pojawiły się we wszystkich tygodnikach i na wszystkich literackich blogach (BBC uznało ją za jedną z 20 najlepszych powieści XXI wieku). Kilka razy zdarzyło już mi się w ten sposób okrutnie rozczarować i nie zgadzam się z zasadą, "że skoro wszyscy to czytają, to musi być dobre". Tym razem wpadłam jednak w zachwyt po uszy - Ferrante nie tylko ma talent do opowieści, trzymania nas "w środku" akcji, ale ma także umiejętność malowania słowem, sprawiania, że nie tylko pędzimy strona po stronie do przodu, ale chcemy każdą z nich przytrzymać na dłużej, rozsmakować się w niej. Neapol z połowy ubiegłego wieku to miasto intensywnych kolorów, smaków i zapachów, miasto okrutne i smutne, obdrapane i biedne, ale też soczyste, intensywne, siedzące u jego mieszkańców tuż pod naskórkiem. Stąd emocje, namiętności, skrajności. Kochają się oni i nienawidzą, piją razem i rzucają w siebie butelkami. (Przed oczami bez przerwy przewijały mi się kadry z filmów Vittorio De Siki z tamtego czasu). 
Ferrante oczami swojej bohaterki przygląda się swoim rodakom surowo, nie bez pewnej odrazy, ze zdumieniem, choć też i ze zrozumieniem, bo w końcu Elena Greco jest jedną z nich. W trudnym środowisku neapolitańskich drobnych mieszczan, rzemieślników i sklepikarzy, ludzi, którzy żyją stereotypami i którym nie zależy na oczach szeroko otwartych (mieszkają nad morzem, a jednak nigdy się w nim nie kąpią, nie chadzają na plażę, nie lubią chodzić do szkoły i kształcenie dzieci uważają za zbytek), dorastają dwie dziewczynki. 

Czym jest plebs dowiedziałam się dopiero teraz, zrozumiałam to jasno i wyraźnie, o wiele jaśniej i wyraźniej niż mogłam to zrozumieć przed laty, gdy nauczycielka zadała mi to pytanie. Plebs to byliśmy my. Plebs to były kłótnie o wino i jedzenie, o to, kogo obsłużono w pierwszej kolejności. Plebs to była brudna podłoga, po której chodzili kelnerzy, plebs to były coraz bardziej wulgarne toasty. Plebs to była moja matka, która wypiła za dużo wina i teraz, oparta plecami o ramię ojca, śmiałą się na cały głos z erotycznych podtekstów w odzywkach handlarza starzyzną./"Genialna przyjaciółka", wyd. Sonia Draga, s.432

Obydwie są inne niż ich rówieśnicy, obydwie wiedzą, że istnieje coś więcej niż tylko ich własne podwórko. Relacja pomiędzy nimi jest bardzo skomplikowana i do końca nie nazwałabym jej przyjaźnią. Jest tu zażyłość, zrozumienie i fascynacją, ale też zawiść i chęć upokorzenia. Bardzo podobało mi się, jak Ferrante rozwija tę znajomość i jak składnie wprowadza ją  - niczym po spiralnych schodach - na kolejne piętra. Czym innym jest zażyłość małych dziewczynek, czym innym nastolatek i młodych kobiet u progu dorosłości. Jest i o mroku bycia biednym i o mroku bycia niezrozumianym. I o samotności wśród ludzi, i o marzeniach, o których wiemy, że się nie spełnią. 
Całość tworzy niezwykły, bardzo włoski klimat i nabiera wielu znaczeń. Warstwa po warstwie z obu dziewcząt (zwłaszcza z Lili, bo Elena jest narratorką) zdejmowane są kolejne "maski", ale okazuje się, że nie sposób dotrzeć do prawdy o drugiem człowieku. O sobie samym też chyba nie. 

January 08, 2017

Rozwód

Rozwód


SJP, czyli Sarah Jessica Parker wyskoczyła z roli roześmianej od ucha do ucha Carrie Bradshaw z serialu "Sex and the City" i wskoczyła (udanie, obiema stopami) w dwa tony mroczniejszą postać. Choć piękne zdanie z pierwszego odcinka serialu "Rozwód" produkcji HBO  - "How do you go from eight years of happy marriage to wanting to blow someone's head off?" mogłaby powiedzieć w sumie i Carrie. ;-) 
W każdym razie serial, do którego dziś was zachęcam, jest diabelsko ironiczny, do szpiku prawdziwy - oto akt desperacji i rozpaczy (czyli podjęcie przez ustatkowane małżeństwo z dwójką dzieci decyzji o rozstaniu), okraszony wisielczym humorem, zmierza od punktu A do punkt B, czyli od słowa do realizacji. Czarna komedia zacytowane przed momentem pytanie traktuje wyjątkowo serio i przed naszymi oczami odbywa się coś na kształt wiwisekcji związku, postrzeganego z zewnątrz jako bardzo udany. Ile tu masek, tajemnic, skrytych marzeń i planów! Ile gry na pokaz, bo trzeba, bo co ludzie powiedzą i ile oszukiwania samego siebie. Z istnienia przepaści pomiędzy sobą nasza para nie zdaje sobie sprawy do czasu pewnej feralnej imprezy jedna z przyjaciółek chce zastrzelić swojego męża. To otwiera Frances oczy i postanawia "coś z tym zrobić". Jeszcze na tej samej imprezie oznajmia własnemu małżonkowi, że chce rozwodu. 
To, że nie pójdzie gładko i miło, wiemy od początku. Wszystko w zasadzie zaczyna się w tym momencie. Ale cały dramat i ciężar osadza się, na szczęście dla widzów, w błyskotliwych dialogach mówionych przez świetnych aktorów (oprócz Parker  - Thomas Haden Church jako mąż). Jest tu i smutno, i śmiesznie. Jak w życiu. I za to polubiłam ten serial. Wielkie ukłony dla jego pomysłodawczyni i twórczyni Sharon Horgan (coś mi mówi, że miała z czego czerpać te dialogi). 
P.S. Serial nie nadaje się do oglądania z dziećmi i młodszą młodzieżą, uprzejmie ostrzegam. 

January 04, 2017

Aż do piekła

Aż do piekła

Western to gatunek, w którym nie czuję się dobrze jako recenzent, bo nie widziałam bardzo wielu westernów. Te najważniejsze tak. Tych mniej ważnych nie - ale to może dlatego, że jak już zasiądę do obejrzenia westernu, to okazuje się on właśnie jednym z tych lepszych. Stąd western reprezentuje dla mnie pasmo sukcesów (ostatnio rewelacyjny "Slow West"  - TUTAJ), z drobnymi zaledwie wyjątkami. I dziś też napiszę Wam o bardzo dobrym westernie. Neowesternie w zasadzie. Znacie "Aż do piekła"? Jeśli nie, jeszcze grają w niektórych kinach. Posłuchajcie, bracia miła. 
Dwóch braci  - Toby i Tanner - zaczyna serię napadów na malutkie filie znanego banku gdzieś na odludziach zachodniego Teksasu. Jak na bandytów są dość mili, nie chcą nikomu zrobić krzywdy, jedynie zawinąć parę dolarów i dać nogę. O rozbojach dowiaduje się Texas Ranger Jeff Bridges (naprawdę jest to fantastyczny aktor i spektrum jego aktorskich możliwości wydaje się nieskończone) i mniej więcej od jednej trzeciej filmu zaczyna się truchtanie za napadającymi. Brzmi jak klisza? Cóż. Mistrzostwo tego filmu osadza się na żonglowaniu znanymi wątkami i jednoczesnym sprawieniu, że chcemy wciąż i wciąż je oglądać, nawet jeśli (słusznie) podejrzewamy, co się za chwilę wydarzy. Jest też kilka wolt, których się nie spodziewamy (na przykład na co potrzebne są braciom pieniądze). 
Świeżość w ten film dmuchnął David Mackenzie- Brytyjczyk i ten fakt ma, jak mniemam, w tym wypadku kluczowe znaczenie. Nawet krajobraz teksaski widziany oczami Wyspiarza wygląda tu na bardziej egzotyczny niż jest w rzeczywistości. Suche zarośla i spalona słońcem trawa jest tu niezwykle malownicza. Do tego bohaterowie "mówią" (scenariusz napisał autor dialogów do "Sicario" (TUTAJ) Taylor Sheridan). To znaczy tak się komunikują, że jest w stanie uwierzyć i w relację pomiędzy bardzo różnymi od siebie braćmi i w relację naszego Rangera ze swoim partnerem  - cudownie ironicznie/złośliwie/troskliwą. Plus wszyscy mają południowy akcent bardzo przeze mnie lubiany. 
A na deser - zdjęcia i aktorstwo. Te pierwsze - bardzo w stylu obrazu braci Coen "To nie jest kraj dla starych ludzi" (w sumie treść filmu "Aż do piekła" też dałoby się opowiedzieć jednym zdaniem trawestując ten sam tytuł - "To nie jest kraj dla ciężko pracujących, uczciwych ludzi"). Kadry podkreślają samotność, rozpad, opuszczenie i smutek. Jest gorąco, wszędzie daleko, można zgubić się na amen w tych ogromnych przestrzeniach. W tym filmie nie znajdziemy Ameryki spełniającej sny. American Dream nie śni się w zachodnim Teksasie. Jest za to poczucie zawiedzenia i wielkie rozczarowanie życiem i planami, jakie się na nie miało w młodości. Obaj nasi główni bohaterowie są mocno poharatani przez różne sytuacje. Liżą rany. I wciąż musza uciekać. 
Ta ucieczka jest oczywiście także w wymiarze symbolicznym, metaforycznym. Bo któż okazuje się neowesternowym złoczyńcą 2016 roku? Bank. Tak, bank i bankierzy. To oni, ich krwiożerczość, chciwość i potęga, o jakiej nie śni zwykły zjadacz chleba, są głównym kołem zamachowym niszczącej fali, toczącej się przez małe miasteczka i zapomniane, zakurzone wsie. Kredyty, długi, odsetki. Nie można od nich uciec. I zgodnie z westernową logiką - sprawiedliwości wobec złoczyńcy trzeba szukać poza prawem. 

Zdj. theupcoming.co.uk
Aktorzy - wspomniany już Bridges, ale także idący z nim "łeb w łeb" Chris Pine i Ben Foster, naprawdę przekonali mnie do swoich postaci. Tak skonstruowanych, że wszystkie je lubimy, choć od samego początku wiemy, że jakaś siła odśrodkowa musi kogoś z tej trójcy wyrzucić. 
Fascynujący i smutny portret underclass tym razem. Bardzo blisko prawdziwej tkanki życia. 

January 01, 2017

Pięknego 2017!

Pięknego 2017!
Niech będzie taki ten rok jak sami chcecie. Ja dokładam tylko życzenia pięknych filmów, lektur, podróży dalekich i bliskich. Już moment znowu będę nad morzem, zatem :







December 31, 2016

Filmowe podsumowanie 2016

Filmowe podsumowanie 2016


W tym roku zobaczyłam wiele  filmów. Dobrych i złych. I bardzo dobrych też. Spośród 163 filmów, które widziałam, tłustym drukiem zaznaczyłam 25, moim zdaniem, najlepszych tytułów. 
Kilka z tych obrazów to powtórki, ale uwzględniłam tylko te, które rzeczywiście obejrzałam jeszcze raz dokładnie w całości. 

1.Cicha namiętność, reż. Terence Davies
2.Ki, reż. Leszek Dawid
3.Inferno, reż. Ron Howard
4. Służąca, reż. Chan-wook Park
5. Jak zostać kotem, reż. Barry Sonnenfield
6. Chevalier, reż. Athina Rachel Tsangari
7. Oczyszczenie, reż Agnieszka Arnold
8. Śmietanka towarzyska, reż. Woody Allen
9. Strategia mistrza, reż. Stephen Frears
10. Sully, reż. Clint Eastwood
11. Imagine, reż. Andrzej Jakimowski
12.Światło między oceanami, reż. Derek Cianfrance
13. The Call, reż. Brad Anderson
14. Opowieść o miłości i mroku, reż. Natalie Portman
15. Lolo, reż. Julie Delpy
16. Boss, reż. Brad Furman
17. Już za tobą tęsknię, reż. Catherine Hardwicke
18. Bridget Jones 3, reż. Sharon Maguire
19. Piknik z niedźwiedziami, reż. Ken Kwapis
20.Taxi-Teheran, reż. Jafar Panahi
21. Boska Florence, reż. Stephen Frears
22. Igrzyska śmierci 1, reż. Francis Lawrence
23. Igrzyska śmierci 2, reż. Francis Lawrence
24. Igrzyska śmierci 3, reż. Francis Lawrence
25. Igrzyska śmierci 4, rez. Francis Lawrence
26. Raid, reż. Gareth Evans
27. Podniebna poczta Kiki, reż. Hayao Mizayaki
28. Niewinne, reż. Anne Fontaine
29. Głośniej od bomb, reż. Joachim Trier
30. Wołyń, reż. Wojciech Smarzowski
31. Matka jest tylko jedna, reż., Paul Duddridge
32. Księga Dżungli, reż. Jon Favreau
33.Mój przyjaciel orzeł, reż. Geardo Olivares
34. Nasza młodsza siostra, Hirokazu Koreeda
35. 183 metry strachu, reż., Jaume Collet-Serra
36. Money Monster, reż. Jodie Foster
37. Manglehorn, reż. David Gordon Green
38. Viviane chce się rozwieść, reż. R. i S. Elkabetz
39. Fantastyczny Pan Lis, reż.Wes Anderson
40. Matylda, reż. Danny DeVito
41. Firaaq, reż. Nandita Das
42. Czerwony kapitan, reż. Michal Kollar
43. Aferim!, reż. Radu Jude
44. Złota klatka, reż.Diego Quemada Diez
45. Ukryte, reż. Piotr Szczepanowicz
46. Lobster, reż. Yorgos, Lanthimos
47. Dróżnik, reż. Piotr Szczepanowicz
48. Dzień, reż. Piotr Szczepanowicz
49. Made in France, reż. Nicolas Boukhrief
50. Body/Ciało, reż. Małgorzata Szumowska
51. Jajko, reż. Dorota Kędzierzawska
52. Gucia, reż. Dorota Kędzierzawska
53. Krótki film o zabijaniu, reż. Krzysztof Kieślowski
54. Łowca i Królowa Lodu, reż. Cedric Nicolas-Troyan
55. Umysł przestępcy, reż.Ariel Vromen
56. Mój przyjaciel smok, reż. David Lowery
57. El Clan, reż.Pablo Trapero
58. 33, reż. Patricia Riggen
59. Dzień matki, reż. Garry Marshall
60. Projektantka, reż. Jocelyn Moorhouse
61. Barany, reż. Grimur Hakonarson
62. 13 godzin, reż. Michael Bay
63. Dzień Niepodległości. Odrodzenie reż., Roland Emmerich
64. Anomalisa, rez. Charlie Kaufman
65. Fala, reż. Roar Uthaug
66. Opiekun, reż. Michel Franco
67. Citizenfour, reż. Laura Poitras
68. Złota Dama, reż. Simon Curtis
69. Anioł, reż. Amin Dora
70. Magic Mike XXL, reż. Gregory Jacobs
71. Niebiańska plaża, reż. Danny Boyle
72. Młody Adam, reż. David Mackenzie
73. Zanim się pojawiłeś, reż.Thea Sharrock,
74. Z daleka, reż. Lorenzo Vigas
75. The Last Word, reż.Geoffrey Haley
76. The BFG, reż. Steven Spielberg
77. Rust and Bone, reż. Jacques Audiard
78. Głowa byka, reż. Michael R. Roskam
79. Fałszerze, reż. Stefan Ruzowitzky
80. W stronę morza, reż. Alejandro Amenabar
81. Syn Szawła, reż. Laszlo Nemes
82. 500 dni miłości, reż. Marc Webb
83. Szermierz, reż., Klaus Haro
84. Ave, Cezar! reż. bracia Coen
85. Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu, reż. Roy Anderson
86. Wojna, reż. Tobias Lindholm
87. Trzy pory roku, reż. Tony Bul
88. Do szaleństwa, reż. Drake Doremus
89. Zbliżenia, reż. Magdalena Piekorz
90. Deadpool, reż. Tim Miller
91. Gdzie jest Dory, reż. Andre Stanton
92. Wszystko może się przytrafić, reż. Marcel Łoziński
93. Moje wielkie greckie wesele 2, reż. Kirk Jones
94. Nad morzem, reż. Angelina Jolie
95. Dwoje na drodze, reż. Stanley Donen
96. Ścieżki, John Curran
97. Steve Jobs, reż. Danny Boyle
98. Love, Rosie, reż. Christian Ditter
99. Tora! Tora! Tora!, reż. T. Masuda, K. Fukusaku
100. Frankenweenie, reż. Tim Burton
101. Joy, reż. David O. Russell
102. Bitwa o Midway, reż. Jack Smight
103. Dzień sądu, rez. Stephan Komandarev
104. Obsesja zemsty, reż. A. Luque, S. Mateos
105. Magical girl, reż. Carlos Vermut
106. Czarownica, reż. Robert Eggers
107. Cena sławy, reż. Xavier Beauvois
108. Królowa pustyni, reż. Wener Herzog
109. Kawa i papierosy, reż.Jim Jarmusch
110. Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął, reż. Felix Herngren
111. Truposz, reż. Jim Jarmusch
112. Tylko kochankowie przeżyją, reż. Jim Jarmusch
113. Przechowalnia numer 12, reż. Destin Cretton
114. Cudowne tu i teraz, reż. James Ponsoldt
115. Eskorta, reż. Tommy Lee Jones
116. Strefa nagości, reż. Urszula Antoniak
117. Zwierzogród, reż. B.Howard, R. Moore
118. Baranek Shaun, reż. M.Burton, R. Starzak
119. Kung Fu Panda 3, reż. J. Yuh, A. Carloni
120. Pasolini, reż. Abel Ferrara
121. Maasan, reż. Neeraj, Ghaywan
122. 45 lat, reż Andrew Heigh
123. Mazurek, reż. Julia Kolberger
124. Sekret w ich oczach, reż. Billy Ray
125. Ojciec i syn w podróży, reż. Marcel Łoziński
126. Tonia i jej dzieci, reż. Marcel Łoziński
127. Spartakus, reż. Stanley Kubrick
128. W samym sercu morza, reż. Ron Howard
129. Człowiek z bieguna, reż. Maya Forbes
130. Pułapka, reż. David Slade
131. Pokój, reż. Lenny Abrahamson
132. Gadające głowy, reż. Krzysztof Kieślowski
133. Król życia, reż. Jerzy Zieliński
134. Przychodzi facet do lekarza, reż. Danny Boon
135. Mustang, reż Deniz Gamze Erguven
136. Big Short, reż.Adam McKay
137. Dumni i wściekli, reż. Matthew Warchus
138. Theeb, reż. Naji Abu Nowar
139. Most szpiegów, reż. Steven Spielberg
140. Chłopcy z Placu Broni reż. Zoltan Fabri
141. Gabriel, reż. Mikołaj Haremski
142. Francuska suita, reż. Saul Dibb
143. Nieracjonalny mężczyzna, reż. Woody Allen
144. Sufrażystka, reż. Sarah Gavron
145. Na skraju jutra, reż. Doug Liman
146. Imigranci, reż. Jaques Audiard
147. Prorok, reż. Jaques Audiard
148. Spotlight, reż. Tom McCarthy
149. Dziennik z podróży, reż. Piotr Stasik
150. Persona, reż.Ingmar Bergman
151.Sarabanda, reż. Ingmar Berman
152. Z dala od zgiełku, reż. Thomas Vinterberg
153. Kryptonim U.N.C.L.E., reż. Guy Ritchie
154. Brooklyn, reż. John Crowley
155. Dureń, reż. Yuriy Bykov
156. Major, reż. Yuriy Bykov
157. Podróż Wędrowca do Świtu, reż. Michael Apted
158. Nienawistna ósemka, reż. Quentin Tarantino
159. Sunset Limited, reż. Tommy Lee Jones
160. Creed, reż. Ryan Coogler
161. Afrykańska królowa, reż. John Huston
162. Zjawa, reż. Alejandro Inarritu
163. Pani Doubtfire, reż. Chris Columbus


December 29, 2016

Diana Markosian

Diana Markosian
Całkiem przypadkiem na Instagramie wpadło mi w oko jedno zdjęcie. Opublikowała je słynna agencja Magnum Photos  i jako jedno z niewielu nie przepadło w czeluściach mojej pamięci. Bo codziennie oglądam dziesiątki zdjęć. A to konkretne zawadziło o coś we mnie i zostało. Jakby powiedziała Joanna Bator - to była moja "zahaczka". 


Niby nic. Przy śniadaniowym stole siedzi mężczyzna i przegląda kliszę. Kim jest? Co jest na tej kliszy? Kto jeszcze siedział przy stole, skoro są dwie filiżanki? Wracałam do tego zdjęcia kilka razy. i zaczęłam szperać, szukać. Dziś opowiem wam, czego się dowiedziałam. 
Autorką zdjęcia jest Diana Markosian, amerykańska fotografka armeńskiego pochodzenia. A na zdjęciu jest jej mieszkający nadal w Erewaniu ojciec. Zdjęcie jest częścią fotograficznego projektu "Inventing my father" (TUTAJ). Ojciec Markosian nie był obecny w jej życiu. Jako siedmioletnia dziewczynka wraz bratem i matką wyjechała prosto z Moskwy do Kaliforni. Matka wycięła postać ojca ze wszystkich rodzinnych fotografii.
Piętnaście lat później Markosian jako uznana w świecie fotografka, zajmująca się głównie fotoreportażami z Bliskiego Wschodu - z Kaukazu, Afganistanu, Dagestanu, wraca do Armenii, by odnaleźć ojca i spróbować z potłuczonych przez kulejącą pamięć resztek posklejać coś od nowa, jakąś wieź, jakąś relację. 
Na zdjęciach - zwyczajny poranek. Jajka na talerzu, omlety, herbata. Zwyczajność. I on  - obcy/nieobcy człowiek. Ojciec. Tata. Czy da się na pozorach codzienności coś zbudować? Fascynuje Markosian idea miejsca i pamięci. To widać także na tych niezwykle intymnych zdjęciach. To poszukiwanie kawałka siebie u kogoś, kto ją stworzył, ta rozpaczliwa próba nadrobienia straconego czasu i jednak - chyba - świadomość, że czasu nie można dogonić. Wzruszająca jest seria tych zdjęć i całego projektu (są tam również filmy i nagrania - narracja prowadzona przez autorkę). Całość do zobaczenia TUTAJ
Inne zdjęcia Markosian, te które pojawiły się w Boston Globe, Marie Claire, The New York Times i The Sunday Times oraz wielu innych prestiżowych gazetach i czasopisamch - też są głównie o niezapominaniu. I o codzienności  w miejscach, gdzie panują zbrojne konflikty (autorka uznanie zdobyła kapitalnymi zdjęciami z Czeczenii). 
Oto kilka z nich:

Zachód słońca na przedmościach Groznego. 


Nastolatki w czeczeńskim gimnazjum.

Szkoła w Biesłanie.

Małżeństwo mieszkające w okolicach Czarnobyla, które nigdy nie wyprowadziło się z miejsca zagrożenia.

Strona artystki TUTAJ. Zdjęcia zaczerpnęłam STĄD (jest tu też krótki wywiad z fotografką).  
Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger