January 18, 2015

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Warszawa


Zdj. wiadomości.onet.pl 

Mój pierwszy i na pewno nie ostatni raz w tym niesamowitym miejscu. Po pierwsze - architektura. Budynek projektu Fina Rainera Mahlamäki (pokonał między innymi Daniela Liebeskinda, autora Muzeum Holokaustu w Berlinie)  robi spore wrażenie. Ogromna kompozycja wykonana jest ze szkła, a ściany wnętrza zrobiono jakby z piaskowca, w każdym razie z czegoś, co bardzo go przypomina - kolorem, fakturą. Ogromny hol jest jasny i "miękki".  Środek budynku rozdziera też charakterystyczna szczelina, którą można różnie interpretować - mnie się natychmiast skojarzyła z rozstąpionym Morzem Czerwonym. 
Wejście do budynku ma kształt hebrajskiej litery "taw". Jak mówi mi Wikipedia - "taw" jak  tarbut („kultura”), toldot („historia”) oraz tewa („arka”).
Sam budynek stoi oczywiście na terenie getta, są to okolice Umschlagplatzu, czyli miejsca, gdzie historia mówi sama za siebie i słowa są dla niej zbyt nieopisowe, małe jak przykrótka kołdra.
Po drugie - strona merytoryczna. Ucieszyło mnie, że nie powstało tu Muzeum Zagłady, które pokazywałoby tylko wycinek historii Żydów na terenie naszego kraju. Zresztą rzut beretem jest Muzeum Pawiaka, samo POLIN stoi zaś vis-à-vis Pomnika Bohaterów Getta. 
Mamy za to fascynująca wystawę, składającą się z ośmiu galerii, gdzie można "przejść" przez tysiąc lat historii, zaczynając od wirtualnej prastarej puszczy, kolejno przez czasy średniowiecza, czasy Jagiellonów, żydowskie miasteczko z przepiękną synagogą, można zajrzeć do jesziwy, do mieszkania w kamienicy, do żydowskiej dzielnicy, w której jest kino i restauracja. Są też czasy nowsze, okrucieństwa wieku XX - getto, bydlęcy wagon, wreszcie rok 1968. 

Zdj. en.wikipedia. org

Po trzecie - ta nowa muzealna jakość, która pozwala zapomnieć o parkietach, po których szurało się kapciami wzdłuż przeszklonych gablotek. Dużo tu animacji, projekcji, narzędzi interaktywnych. Można dotknąć, wejść, usiąść, poczytać, posłuchać, pobawić się. To muzeum, które odbiera się całym sobą. To efekt pracy 130 naukowców z różnych krajów. Na 4000 m kw. opowiedziano nam historię narodu, który przez tysiąc lat nie zapomniał swego języka i tradycji. Całe bogactwo jego kultury zostało tu skondensowane i przedstawione we frapujący sposób. Fajna lekcja historii, religioznawstwa, etnografii i socjologii.
Wirtualne zwiedzanie TUTAJ.

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger