January 04, 2015

Paddington

Film familijny w najlepszym znaczeniu tych słów. Taki, po którym człowiek wychodzi z kina podniesiony na duchu, rozbawiony, rozczulony i w ogólnie zadowolony z życia. 
Mam problem z kinem dla dzieci, którego oglądam całkiem sporo - otóż najczęściej jest ono albo infantylne, głupkowate i traktujące dzieci jako istoty pozbawione śladów samodzielnego myślenia, albo tak naprawdę nie jest dla dzieci. Zaprasza się milusińskich na seans, po czym przez 90 minut puszcza się oko do rodziców.
Film "Paddington" oparty jest na postaci misia  z bestsellerowej serii Michaela Bonda i już w fazie powstawania scenariusza głoszono smętnie, że będzie to adaptacja chybiona, bo nie da się przenieść "Paddingtona" na ekran - z humorem, wdziękiem, angielską aurą. Reżyser (i scenarzysta w jednym) Paul King może teraz zagrać wszystkim krytykom i wieszczącym klęskę na nosie. Oczywiście na korzyść Kinga zapisujemy czas, w którym przyszło mu tworzyć. XXI wiek i nowe technologie w filmie naprawdę umożliwiają cuda i głównymi bohaterami są spece od postprodukcji, bo wyczarowali na komputerach misia, którego nie da się nie pokochać od pierwszego wejrzenia. I którego nie chciałoby się poczochrać po brzuszku. No i postać ta, wirtualna jak by nie patrząc, idealnie wchodzi w interakcję z realnym światem.
Narracja jest spójna, pełna gagów (takich oldskulowych, slapstickowych), bohaterowie pięknie nam wszyscy ewoluują przez te kilkadziesiąt minut i nawet na moment nie mamy wątpliwości, że rodzina, u której miś miał zostać tylko na jedną noc, jest mu pisana na zawsze. Byłam na tym seansie z czwórką dzieci w wieku od 2, 5 roku do 8 lat. Piszczały ze śmiechu. Ja też.
W drugoplanowych rolach dwa smakołyki  - Julie Walters (pamiętna pani Weasly z Harry'ego Pottera) i Nicole Kidman jak szwarccharakter.

5 comments:

  1. Ufff odetchnęłam z ulgą bo wybieramy się w piątek na Zochy urodziny :) nie mogę się zatem doczekać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Łooo, to czuję presję! Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie! :-)

      Delete
  2. Ja też zabieram dziewczyny na Paddingtona. Bajki i książki uwielbiamy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W ogóle książki o misiach maja to COŚ. :-) A te o Paddingtonie to już w ogóle.

      Delete
  3. Polecę w takim razie mojej koleżance, ona ma dzieci w odpowiednim wieku na taki film.

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger