March 03, 2015

Cranford. Serial.



Serial BBC jest dokładnie taki, jak można było spodziewać. (O powieści Elizabeth Gaskell pisałam TU).  Na wskroś angielski. Są więc kostiumy z epoki, doskonałe aktorstwo, mnóstwo filiżanek herbaty, małomiasteczkowe plotki i etykieta, za którą kryją się mocno krępowane przez zasady emocje.
Jest adaptacją wszystkich trzech książek wiktoriańskiej autorki, których akcja dzieje się w latach 1851-53 w małej fikcyjnej miejscowości. Akcja zaplata się wokół kobiet cranfordzkich - dwóch niezamężnych sióstr Deborah (fantastyczna Eileen Atkins, która zdobyła za tę role BAFTA) i Mattie (Judi Dench)i ich kilku przyjaciółek (w które wcieliły się m.in.: Imelda Staunton i Francesca Annis). Jak na film kostiumowy z epoki ta rzesza interesujących babskich postaci jest niesamowita. To one są trzonem całej historii.  Są tu ploteczki, miłości, zawody, rozczarowania, tęsknoty, małomiasteczkowa mentalność, ale też małomiasteczkowa lojalność i chęć pomocy. Akcji sensu strice tu zasadniczo nie ma. Całość toczy się wolno w scenerii małych domków, litrów golden assam i opowieści przy blasku świec. Bohaterowie toczą zwykłe, chciałoby się rzec nudne, ale tak nie jest, życie. Spotykają się, knują teorie spisku, których szczytem jest pomysł doprowadzenia kolei do miasteczka, umierają. A jednak nie sposób oderwać się i zaliczam od dziś "Cranford" do moich ulubionych "comfort movies". Na równi z serialem "Ania z Zielonego Wzgórza" i filmem 'Stalowe magnolie".
Sporo tu śmiechu przez łzy, ale nic nie jest tanio sentymentalne. Nie dostajemy makatki do podziwiania i wzdychania nad jej urokiem (choć przez głowę przemyka myśl, że byłoby miło spędzić w Cranford kilka dni). To obraz pełen prawdziwych, choć głęboko skrywanych uczuć. Warto je z bohaterkami podzielić.

 Zdj.thepbs.org

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger