March 15, 2015

Pod drzewem magnolii



Po idyllicznej wersji życia przedstawionej w książce "Pod słońcem Toskanii" Frances Mayes zabiera nas do miejsca nie tak słodkiego, ale o wiele bardziej prawdziwego i interesującego - do krainy swojego dzieciństwa, na amerykańskie Południe, do miasteczka Fitzgerald w stanie Georgia.
Przenosimy się w czasie do upalnych i słodkich od zapachu magnolii dni lat 40. i 50. To jeszcze czasy segregacji rasowej, bardzo silnej na Południu. Mayes obnaża przed czytelnikami słabości swoich bohaterów, czyli członków swojej rodziny. Delikatnej matki, tęskniącej za bardziej interesującym życiem i topiącej smutki w szklaneczkach burbona, nieobliczalnego i gwałtownego ojca, którego charakter mięknie w czasie kilku lat bolesnego odchodzenia, czarnoskórej służącej Willie Bay, z którą mała Frances spędza najwięcej czasu.
Niesamowicie plastycznie uchwycona jest klimat tamtych czasów. Synestezja w pełnej krasie! Tu się wszystko widzi i słyszy. Duszność dotyczyła nie tylko gorących, wilgotnych dni lata, ale także małomiasteczkowej, konserwatywnej atmosfery, od której Mayes uciekła jako młoda dziewczyna, kiedy tylko mogła, do liberalnej, wolnomyślicielskiej północnej Kalifornii. I do której powróciła, kiedy zrozumiała, że to ona jest jej wewnętrznym szkieletem. Południowoamerykański pejzaż - szerokie ganki, bujane fotele, mokasyny błotne, bagna, wyspy - to wszystko Mayes filtruje jako dorosła osoba i ze zdumieniem odkrywa, że jednak za tym tęskniła. Za brzęczeniem pszczół pod rozłożystym dębem korkowym, z którego zwieszają się ciężkie, zielone firany epifitów. .
Wspomnienia są nostalgiczne, miejscami smutne, miejscami pełne goryczy, ale też i wesołe, sentymentalne. Pierwsze randki, pierwsze całusy.
Rozpoznajemy i krajobraz, i zapachy. Południe ma swoje ważne miejsce w historii amerykańskiej literatury. Od Faulknera, przez Alice Walker i Toni Morrison po Kathryn Stockett. Frances Mayes właśnie dopisała się do długiej listy autorów piszących o miejscu, które, nie ukrywam, niezwykle mnie fascynuje.

2 comments:

  1. Skoro uchwycono klimat tamtych czasów, to jestem jak najbardziej na tak :)

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger