March 04, 2015

World Press Photo 2015

Nie przedstawię wszystkich zdjęć, które w różnych kategoriach najbardziej mi się podobały. Ale pokażę to, które nie daje mi spokoju, zwłaszcza w ramach coraz gorszych wieści zza wschodniej granicy.


Autorem tej zwycięskiej (kategoria "Wydarzenie ogólne") fotografii jest Siergiej Ilnicki. Widzimy tu zniszczone donieckie mieszkanie. Przez którą ze stron? Nie wiadomo. Ale jest tu wszystko, czym jest wojna. Każda durna wojna wywoływana przez panów w ładnych okularach i na miarę szytych garniturach. Ale to nie ich dom rozpadł się właśnie na kawałki.
Ktoś tu siedział przy stole. Nad czymś dumał. Może z  kimś rozmawiał.  Coś jadł. Jest imbryk, jabłka i nóż, którym pewnie były obierane ze skórki. Jest przewrócony słoik po dżemie i brudny kubek po kawie czy herbacie.
Teraz to centrum domowego wszechświata, stół przy oknie, jakich setki i tysiące jak Ziemia długa i szeroka, jest zasypany odłamkami szkła z wybitego okna. Na firance zastygły plamy krwi.
Niezwykłe wymowne zestawienie życia i śmierci. Zdjęcie "still life" w dosłownym tych słów znaczeniu. Tu zastygła czyjaś mała codzienność, nikomu niezawiniona.

1 comment:

  1. Aż mnie ciary przeszły. To bardzo wymowne zdjęcie.

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger