August 18, 2015

Tylko kochankowie przeżyją



Spóźniłam się na tego Jarmuscha do kina. Stąd poślizg. Pamiętam lata 90., moje pierwsze filmowe fascynacje - w zasadzie wszystko zaczęło się od tego reżysera i Winony Ryder. Nie wiem, ile razy widziałam "Noc na Ziemi". Pewnie z dziesięć.
"Tylko kochankowie przeżyją" są najlepszym "wampirycznym" obrazem, jaki widziałam. Fani lukrowanych ciastek w rodzaju "Zmierzchu" pewnie nie wysiedzieliby do końca seansu, ale Jarmusch, jego wolne tempo akcji, nastrój, cudowna dziwaczność jest absolutnie dla mnie fascynująca.
Adam i Eva - dwa bardzo, bardzo stare wampiry (gra je najlepszy możliwy w tej sytuacji aktorski duet - Tilda Swinton i Tom Hiddelston) trwają od wieków w romansie, którego jeden z z etapów oglądamy. On mieszka w zniszczonym i opustoszałym Detroit, ona w Tangierze. Są małżeństwem, ale każdy ma swoje pole zainteresowań i swoje ulubione miejsce na planecie. Adam jest genialnym muzykiem, wycofanym, introwertycznym. Ona lubi egzotykę Afryki Północnej, jest ciekawa świata, choć ma do niego dystans i przyjaźni się z Christopherem Marlowem (tak, TYM Marlowem, rywalem Szekspira). 


Niezwykła w tych postaciach jest ich zdolność do chłodnej obserwacji ludzi. Ale jak ma się tyle lat i tyle się widziało, przeżyło, przeczytało nietrudno jest nie angażować się emocjonalnie w to, co dzieje się na świecie. Z wampirzego punktu widzenia ludzie są głupi, niepoważni, małostkowi, przywiązują wagę nie do tego co trzeba, nie uczą się na błędach i nie przyswajają lekcji historii. I tak to już jest, że ludzi młodszych od nas, uważamy za głupszych, mniej doświadczonych. Wampirza perspektywa wieczności jest nie do porównania   - wszak my mamy tylko marne kilkadziesiąt lat do dyspozycji.
Film jest w jakimś sensie hołdem dla wszystkich outsiderów, dla niedopasowanych do mainstreamu,  dla artystów oraz naukowców tworzących nie dla poklasku szerokiej publiczności, ale dla samej idei tworzenia. Jest tu trochę psychodelicznej muzyki, jest snucie opowieści o tempie i fakturze sennych marzeń. Wiele tu zapadających w pamięć filmowych scen - na przykład samochodowe wycieczki przez niszczejące Detroit. Całość jest rozładowana ironicznym humorem, głównie za sprawą Mii Wasikowskiej w roli Avy, postrzelonej siostry Evy, która wkracza w życie wampirzej pary po 87 latach nieobecności i przewraca je do góry nogami.
Świetne kino.

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger