October 25, 2015

Druga szansa



Ten film jest esencją tego, czym powinien być dramat. A może ja mam po prostu słabość do duńskiego kina? O ile opowieść w sumie jest dość nieprawdopodobna (to główny zarzut we wszystkich ważnych recenzjach), o tyle umiejętne poprowadzenie aktorów, odpowiednie zdjęcia mogą sprawić, że połkniemy haczyk. Ciężko mi tu streścić fabułę, bo nie chciałabym tym, którzy "Drugiej szansy" nie widzieli, zepsuć seansu. Z grubsza sprawa wygląda tak - dwóch policjantów zostaje wezwanych do awanturującej się pary. Jeden z  nich kilka dni później podejmuje złą, choć dziwnie to zabrzmi - usprawiedliwioną decyzję, taką z rodzaju "bez odwrotu".
Dobrzy bohaterowie stają się złymi, a  ci źli okazują się nie tacy źli. Jak w życiu. Do tego jedną z głównych ról żeńskich gra tu jedna z moich ulubionych aktorek - Maria Bonnevie.
Film ogląda się miejscami bardzo trudno i raczej nie polecam go świeżo upieczonym mamom - serio.  Reżyserka Susanne Bier (która kiedyś była jedną z twórców Dogmy) nie oszczędza nam bólu i przemocy. Ale pomiędzy tymi scenami snuje się ważna, smutna i piękna opowieść o trudach rodzicielstwa.

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger