December 28, 2015

Kacper i Emma



Dziś krótko o pewnym filmie dla dzieci, który zachwycił moje potomstwo (ale oni nie są aż tak wiarygodni, płoną miłością do takich bowiem tworów jak choćby paskudny serial animowany "My Little Pony") i mnie. Film nosi tytuł "Kacper i Emma. Najlepsi przyjaciele", został zrealizowany w 2013r. w Norwegii przez Arne Lindtner Næssa. Jest to adaptacja książki pod tym samym tytułem. 
Film opowiada o przygodach dwójki przedszkolaków i ich pluszowych przyjaciół. Jest połączeniem filmu fabularnego i animowanego, w którym akcja przeplatana jest bardzo ładnymi piosenkami. 
Kacper i Emma poznają się w przedszkolu - ona właśnie przymierza się do posiadania psa, a dla niego to pierwszy dzień w placówce oświatowej. Dzieciaki wkrótce zaczynają ze sobą spędzać wszystkie wolne chwile i uczą się - pierwszy raz w życiu - co to znaczy być przyjacielem. 
Film ten nie trafił do szerszej dystrybucji w Polsce (a jedynie do tej sterowanej przez akcję Kino Dzieci w ramach Kina Nowe Horyzonty) i szkoda. Bo to zupełnie inne kino niż sympatyczne amerykańskie papki. Tu też jest miło. Ale widz, choć mały, został potraktowany bardzo serio. W sumie "Kacper i Emma" mogliby uchodzić za film edukacyjny nawet, bo jego tematyka otwiera furtkę do dyskusji z dzieckiem na ważne z punktu widzenia kilkulatka tematy. To co ujęło mnie najbardziej to fakt, że to naprawdę kino tylko dla dzieci. Żadne tam multi-kulti i coś dla każdego, niby baja, ale puszczamy oko do tatusia i opowiadamy nieśmieszny żart. Od czasów "Shreka" wszyscy nieustannie silą się, by zadowolone było nie tylko dziecko w kinie, ale - być może przede wszystkim - jego rodzice.
"Kacper i Emma" to piękna opowieść o oswajaniu strachu. Kolorowa, cukierkowa, ale dzieci z wypiekam na twarzy śledzą to, co dzieje się na ekranie. I zadają potem bardzo mądre pytania.

2 comments:

  1. Paskudne "My Little Pony" i w naszym domu gości, ale na szczęście i piękne filmy, i książki również potrafią zachwycić. Chętnie obejrzałabym (z dziećmi oczywiście) Kacpra i Emmę. Poszukam. Na razie chcę dziewczyny zaprosić na seans Pippi w kraju Taka-Tuka z 1970 roku:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myśmy Pippi tylko czytali, film też jeszcze przed nami. :-)

      Delete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger