December 07, 2015

Van Gogh Alive


Kapitalna multimedialna wystawa dzieł Vincenta Van Gogha w Warszawie. Czy to lepsze niż oglądanie oryginalnych dzieł? Nie wiem.  W Paryżu Van Gogh mnie urzekł, wzruszył i zachwycił. Ale tu...też. Na pewno odbiór obrazów wspomaga muzyka, co mnie naprawdę olśniło. Całości towarzyszy muzyka klasyczna z epoki, bardzo starannie dobrana do tego, co wyświetlane jest aktualne z projektorów. Estetycznie i zmysłowe doznanie jest tak mniej więcej do kwadratu tutaj podniesione. Przyjemnie pieszczony jest nasz wzrok i słuch, ale także nasza wrażliwość. Zwielokrotnianie dzieł na ogromnych ekranach ma ogromną siłę-  taką, że ma się wrażenie, iż samemu jest się w środku malowidła. Chropowatego, malowanego z ogromna namiętnością, gdzie widać każde gniewne pociągnięcie pędzla. Dodatkowo każdy obraz pokazywany jest z innej perspektywy, a czasem niektóre elementy ożywają, jak te słynne "kruki nad łanem pszenicy", które odlatują z obrazu na odgłos wystrzału.
W czasie jednej projekcji śledzimy życie i twórczość artysty chronologicznie - od ciemnych, brązowych obrazów z Holandii, przez pełen życia szkice z Paryża, kipiące ciepłą żółcią malowidła z Arles, smutne z Saint Remy i oniryczne z ostatniego etapu życia, gdy pogrążony w chorobie Van Gogh tracił zmysły. 
Teraz czas na Amsterdam. Ale póki co - wdepnijcie do Warszawy pod Stadion Narodowy. Wystawa trwa do 14. lutego. Bilety warto kupić online, żeby nie stać później w kolejce.

Zdjęcia poniżej ze strony vangoghalive.com:



5 comments:

  1. ŁAŁ wygląda to obłędnie !!! :-)

    ReplyDelete
  2. Tak, jest niesamowita ta wystawa, choć mogłaby jednak kosztować mniej. 60 zł za bilet jest jednak pewną przesadą. Mimo wszystko.

    ReplyDelete
  3. Wystawa jest fantastyczna! Te kolory, ta muzyka! Aż nie chce się stamtąd wychodzić!

    ReplyDelete
  4. Zgadzam się w 100% - wystawa jest fantastyczna! Można na nowo odkrywać niesamowitą twórczość malarza, spojrzeć na jego obrazy świeżym okiem, w mniej konwencjonalny sposób. Watro :-)

    ReplyDelete
  5. Super wystawa! Jeszcze czegoś takiego nie widziałam, warto się wybrać, zdecydowanie!

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger