January 18, 2016

Tadeusz Rolke

Nestor polskiej fotografii. Tak wciąż nieznany - to wręcz skandal, że ludzie kończący LO nie mają o nim pojęcia. Robił zdjęcia już w czasie Powstania Warszawskiego. Jako fotoreporter w latach pięćdziesiątych  dokumentował m.in.: słynny wiec Władysława Gomułki. Ale też i zwyczajne życie w Warszawie.  Często towarzyszył ze swoim aparatem znanym artystom (jest autorem m.in.: znanej okładki płyty "Nocny patrol" zespołu Maanam) Jest ojcem nie tylko fotoreportażu u nas w kraju, ale także nurtu fotografii, do którego mam szczególny sentyment - fotografii humanistycznej. On sam zresztą widzi to podobieństwo:

"Najtrudniejszym gatunkiem jest fotografia momentu. Jej mistrzem był Cartier-Bresson. W zeszłym roku w Lublinie miałem aparat, ale nie byłem sam, a to utrudnia fotografowanie. Naprzeciwko mnie szły cztery osoby w płaszczach, bardzo mieszczańskie. I każda z nich coś jadła - jakieś kanapki czy zapiekanki w papierze. Nie zdążyłem tego zrobić. Zabrakło mi refleksu. Minęła mnie fotografia. Tak myślę często o rzeczywistości. To jakaś obsesja?" (TU)

Garstka zdjęć na zachętę, jeśli Rolke to dla was nowe nazwisko.  Zdjęć czarno- białych, zdjęć starej Warszawy (choć nie tylko), które nomen omen pokazują, że życie w PRL wcale niekoniecznie było szare. Rozczulający ten dzieciaczek w za dużej marynarce. Ciekawe, gdzie teraz jest. 








To o tego typu fotografii często pisała Susan Sontag. Zdjęcie jako próba zatrzymania chwili, zatrzymania czasu, utrwalenie czegoś, co nieuchwytne, ulotne. Od kilkunastu lat powstaje jego projekt "Tu byliśmy", poświęcony chasydom w Polsce, a raczej temu, co po nich ocalało. 
Na vod.pl legalnie i za darmo do obejrzenia świetny dokument o fotografie - TU.


No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger