February 22, 2016

5 powodów, dla których warto obejrzeć serial "Vikings".

W piątek miał premierę pierwszy odcinek czwartego sezonu serialu "Vikings". Zachęcam do niego już drugi raz (TU), tym razem podaje pięć powodów, dla których, moim zdaniem, warto oglądać przygody Ragnara Lodbroka i jego ekipy. 

1. Dobre kino akcji.
Vikings" to nie jest serial skrojony na miarę "The Wire", "Narcos" czy "Breaking Bad". Ale to doskonałe kino akcji. Po pierwsze to serial o walce o władzę - pomiędzy starszym a młodszym bratem, walce o wpływy, o wojażach i najazdach. Krew się leje strumieniami (stąd nie polecam absolutnie oglądania z dziećmi), ale prawdziwi Wikingowie raczej nie cyrtolili się z nikim. 

Zdj. guardian.com
2. Chłopcy malowani
To punkt dla pań. Kochane, chłopaki pokazują piękne torsy, włos mają długi, ciało w skóry odziane. Ryczą i prężą bicepsy. Moim faworytem jest oczywiści śliczny Travis Fimmel w roli Ragnara (akhm, były model reklamujący bieliznę Calvina Kleina), ale znam wiele zagorzałych fanek jego filmowego brata Rolla, którego gra barczysty Clive Standen. 

Zdj.polter.pl

3. Feministki naprzód!
W społeczności Wikingów kobieta nie była tylko panią do sprzątania, gotowania i rodzenia kolejnych dzieci. To były waleczne babki, równorzędnie traktowane, z prawem do głosu. Żadnego ciumkania i ustek w dzióbek. W serialu wiodącą kobiecą postacią jest Lagertha, pierwsza żona Ragnara, "shieldmaiden". Gra ją jasnowłosa Katheryn Winnick o anielskiej urodzie. Niech was nie zwiedzie - aktorka w rzeczywistości jest mistrzynią Kanady w taekwondo (czarny pas). Jej bohaterka nie ma w w sobie  nic wiotkiej lali, jest twarda, niezależna i dumna. Co nic a nic nie wpływa na jej kobiecość. Takie czary. 



4. Floki
Szalony budowniczy drakkarów, czyli wikińskich łodzi. Oddany Ragnarowi jak pies, ale całkowicie niepoczytalny. Wygląda demonicznie, budzi niepokój, nawet własna kobieta i córka nie mogą go ujarzmić. To jedna z bardzo ważnych, świetnie nakreślonych postaci drugoplanowych, postaci z krwi i kości (to ważne, że w "Wikingach"  w ogóle mamy kapitalny drugi plan). Floki wplata też często sznyt historyczny - to on jest niezwykle wierzący (to znaczy wszyscy są, ale Floki jest jakby nie z tego świata). Kilku ciekawych elementów z życia duchowego dawnych mieszkańców Skandynawii można się dowiedzieć. 

Zdj.godhategeeks.com
5. Krajobrazy.
Norweskie fiordy, surowe góry, skały, stalowe morze. Nie wiem jak wy, ale ja marzę o Lofotach. Amen.


2 comments:

  1. Trochę za dużo tej krwi jednak ... jak dla mnie. Nie dla mnie mord w oczach i szeroki wachlarz przykładów barbarzyństwa. Zrobiłam jedno podejście i chyba nie nabiorę ochoty na kolejne (nic tu nie pomoże muskulatura pierwsza klasa). Zbyt miękka ze mnie kaczuszka.

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger