April 23, 2016

Światowy Dzien Książki i książkowe rzeźby Su Blackwell

  “I find television very educating. Every time somebody turns on the set, I go into the other room and read a book.” 
Groucho Marx

Czekałam na dzisiejszy dzień  - na Światowy Dzień Książki.  Myślę, że powinien być świętem państwowym w każdym kraju. Zwłaszcza u nas, bo z badań wynika, że 63% Polaków nie miało w zeszłym roku ani jednej książki w rękach. Niezrozumiałe, ale prawdziwe. Zapaść intelektualna może być katastrofalna w skutkach. Ludzie, nienauczeni krytycznego myślenia (które można rozwinąć głównie poprzez analizowanie tekstów), połkną każdą bzdurę, jaką im się wmówi, bo jej nie będą rozumieć i nawet jeden neuron nie zabłądzi w kierunku procesu myślenia. Chleba i igrzysk zatem. To się już dzieje. 
Rodzice moich uczniów bardzo często pytają, jak zachęcić dziecko do czytania. Odpowiadam niezmiennie, że w domu muszą być książki, muszą być wspólne wyprawy do biblioteki i dzieciak musi widzieć, że ktokolwiek inny w domu spędza czas z książką w ręku. A czytanie zaczyna się na długo przed umiejętności składania liter w sylaby i sylab w wyrazy. 
Żyjemy w czasach kultury audiowizualnej, w epoce ruchomych obrazków (stąd też równie ważna jest edukacja filmowa i medialna już na etapie szkoły podstawowej, by nauczyć dzieci czytać filmy i nauczyć je odróżniać chłam od tego, co ważne), jesteśmy nimi bombardowani - wszędzie są ekrany. Tablety, smartfony, telebimy, ekrany telewizyjne w środkach publicznego transportu. Nie ma od tego ucieczki. I, niestety, migające obrazki są łatwiejsze w odbiorze. Dlatego jeśli dać dziecku wybór - bajka Disneya czy baśń Andersena w wersji książkowej - śmiało można założyć, że wybierze Disneya. Bo oglądając nie podejmuje żadnego wysiłku. A przy czytaniu już tak. Z tym że ludzie całkowicie zapomnieli, że nic da się osiągnąć bez wysiłku, bez wyjścia poza strefę komfortu. 
Nie chcę tu wpaść w belferski ton, choć sytuacja jest niepokojąca, widzę to doskonale w szkole. Wiecie, co zawsze pokazują dzieciom na godzinie wychowawczej na początku roku szkolnego? Willa Smitha, który odbiera nagrodę Kid's Choice Award i mówi dzieciom, co jest w życiu najważniejsze - "reading and running". Czytanie i bieganie. Może jak usłyszą to od Willa Smitha, wezmą sobie bardziej do serca? 


A na deser - książkowe rzeźby Angielki Su Blackwell. Książki służą snuciu historii. Blackwell wyciąga te opowieści dosłownie i z delikatnych kart książek tworzy...zresztą popatrzcie. Chciałabym jedną mieć. 











Zdjęcia ze strony artystki:  www.sublackwell.co.uk

1 comment:

  1. Ksiazkowe rzezby piekne, ale ... ja mam bardzo mocno, od dziecinstwa, zakodowane ogromne poszanowanie dla ksiazki. Nie zaginam rogow, nie nanosze notatek, nie potrafie sie przemoc, aby wykoszystac ciekawe nawet pomysly DIY na domowe dekoracje...
    Wielu ciekawych ksiazek zycze i pozdrawiam
    A

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger