June 29, 2016

Dwa filmy. Jeszcze w kinach.

1. "Szermierz"
Fińsko - estońska opowieść z autentyczną postacią szpadzisty Endela Nelisa (w tej roli Märt Avandi) jako głównym bohaterem. Film wysmakowany estetycznie - jest szaro, chłodno i smutno w rosyjskim stylu. 
Estonia w czasie drugiej wojny światowej przeszła z rąk Niemiec w ręce Armii Czerwonej. Estońscy naziści są ścigani przez towarzyszy Józefa Stalina, a Nelis jest jednym z nich.Ucieka przed agentami służb bezpieczeństwa i zatrudnia się jako  nauczyciel wuefu w niedużej szkole w malutkiej mieścinie daleko od wszystkiego (miejscowość Haapsalu - tam też kręcono zdjęcia; szkoła sportowa założona przez Nelisa istnieje do dziś). Tu zaczyna ćwiczyć szermierkę z lokalnymi dziećmi, zakochuje się, chce przestać uciekać. Oczywiście przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. (To nie jest spoiler, hę?).
Ślicznie opowiedziana jest ta historia (reżyserował Klaus Härö), bardzo intymnie. Jest to opowieść w głąb a nie wszerz. Kolejny raz przekonujemy się, jak wielkie i ciężkie buciory ma to, na co nie mamy wpływu, a co wchodzi nam w nasze życie bez pytania i zabiera wszystko, co ważne - prywatność, godność, wolność. A przecież tylko inni ludzie, ich bliskość, przyjaźń i zaufanie nadają życiu sens. 




2. "Nienasyceni"
To drugi film Luki Guadagnino, jaki widziałam i drugi tego twórcy (po "Jestem miłością") z boską Tildą Swinton. Dlaczego boską? Po pierwsze bardzo lubię jej typ urody. Po drugie bardzo lubię jej sposób grania. Po trzecie najbardziej lubię filmy, jakie wybiera. 
Guadagnino wziął tym razem na warsztat nie oryginalną historię a  film pod tytułem "Basen" Jaquesa Deraya z 1969 roku (z Romy Schneider) i zrobił jego remake. "Nienasyceni" są dużo bardziej zmysłowi niż oryginał (stąd tez pewnie ten dziwny polski tytuł - tak przetłumaczono angielskie "A bigger splash"). 
Marianna Lane (Swinton) jest wielką gwiazdą rocka (jej sceniczny image to wypisz wymaluj Ziggy Stardust). Poznajemy ją, kiedy wypoczywa na malutkiej włoskiej wyspie o pięknej nazwie Pantelleria (na południe od Sycylii), a w zasadzie przechodzi tam rekonwalescencję - od śpiewania straciła głos. Towarzyszy jej młodszy, przystojny partner Paul (Matthias Schoenaerts). Czas upływa im na uprawianiu seksu, pływaniu w basenie i ogólnym błogim śródziemnomorskim "nicnierobieniu". Do czasu kiedy ich willę odwiedza były partner Marianne, jej producent muzyczny i autor jej sukcesu (fantastyczny Ralph Fiennes), nieco histeryczny z natury Harry ze swoją świeżo poznaną córką (Dakota Johnson). 
Ile emocji, niedopowiedzenia, flirtu pomiędzy tą czwórką! Nikt nie mówi o niczym wprost, nie wyraża swoich tęsknot na głos. Ze strachu? Z wyrafinowania? Z przekory? Wszyscy są ludźmi po tak zwanych przejściach. Wszyscy chcą czegoś, czego nie mogą mieć. 
Piątym bohaterem filmu jest włoski krajobraz - błękit morza, gorące sirocco, rozgrzane skały i wypalona słońcem ziemia. Ziemia, która jest też przedmiotem pożądania imigrantów z  Afryki. "Nienasyceni" delikatnie zahaczają o ten wątek, nie penetrując tematu, ale prześlizgując się po powierzchni. Obcy wkraczają w świat, którego nie rozumieją, nie są mile widziani i bardzo łatwo ich oskarżyć o cokolwiek. Na przykład o morderstwo. 
"Nienasyceni" pieszczą zmysły. Dla oka - czwórka bohaterów, piękna ciała Tildy, Dakoty, Ralpha i Matthiasa. Nad basenem, w świetnie zaprojektowanych strojach. Dla ucha - seria kapitalnych kawałków z historii angielskiego rocka. Dla intelektu -  film jest bardzo sprawną mieszanka wielu gatunków, zszytych bezszwowo, pod kontrolą reżysera jest tu każdy szczegół. Wszystko jest - ciśnie mi się na usta jedno jedyne słowo - eleganckie. Po prostu. 

Tymczasem Brulion udaje się na wakacje. Będę Wam machać ze słowackich Tatr. Do napisania. 

2 comments:

  1. "Nienasyceni" podobali mi się, Swinton prezentuje się tu bosko.;)
    A "Szermierza" będę szukać w repertuarze.

    ReplyDelete
  2. Swinton uwielbiam! Zaskoczyła Dakota, bo jednak nie brałam jej serio. A tu proszę.

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger