June 23, 2016

Przygody kota Filemona


Marek Nejman (mój krajan, pozdrawiam!) i Sławomir Grabowski w nowej teatralnej odsłonie. Przyznam, że jako dziecko nie byłam wielką fanką Filemona i Bonifacego, ale moje własne, osobiste dzieci - czyste szaleństwo. Książkę zaczytaliśmy niemal na amen, a niedługo zedrą audiobooka. Dlatego kolejna wyprawa do warszawskiego Teatru Baj, najstarszego teatru lalek w Polsce, była nieunikniona. 
"Przygody kota Filemona" zrealizowała na scenie Agata Kucińska. Reżyserka postanowiła opowiedzieć widzom historię tak jak została ona napisana, czyli dosłownie z kociej perspektywy. ("Po prostu koci świat"). Co my zatem widzimy na scenie? Ano, dwa koty, mysz, Babcię i Dziadka, ale widzianych od stóp do pasa. Scena od góry zasłonięta jest dekoracją - dachem chaty i patrzymy na ludzkie postacie z pozycji niedużego zwierzęcia, jakimi są koniec końców koty. I jeśli dzieci pragną się dowiedzieć, jak to jest być kotem - znajdą odpowiedź na to pytanie w czasie spektaklu. 
Same zwierzaki nie utraciły nic ze swoich wyjątkowych charakterów - czyli Bonifacy jest leniwym, cwanym chwalipiętą, a Filemon ciekawskim maluchem, który dopiero wszystkiego się uczy. Razem przeżywają ciekawe przygody - głównie te najbardziej znane z literackiego oryginału, m.in.: o Wodniku, Plamiakach, Ogniku i bańkach mydlanych. 

Zdj. teatrbaj.pl

Kapitalna jest w tym przedstawieniu scenografia (Anna Chadaj) - jest to wnętrze chaty Babci i Dziadka, z zapieckiem, mysimi norami, łóżkiem i krzesłem. Przy pomocy minimum sprzętów uzyskano maksimum wrażeń - scena pośrodku jest rozdzielona, aktorzy trzymający lalki mogą przechodzić pomiędzy jej elementami. Równie istotne jest światło - dzięki światłu "płonie" Ognik, mysie mieszkanko, jest noc lub dzień. Tym razem tylko raz wykorzystano projektor - by wyświetlić deszcz, na którym moknie niesforny Bonifacy. 
W ucho wpada też piękna muzyka i mądre piosenki ("Bądź ciekawy"  śpiewana na koniec spektaklu jest nucona jeszcze długo, długo w samochodzie w drodze do domu).  Bardzo, bardzo udane przedstawienie. 
Spektakl miał premierę pół roku temu i jest przeznaczony dla dzieci od 4 lat (ale mój syn jest młodszy i też bardzo mu się podobało). 

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger