September 23, 2016

Ania Broda

Dziś piątkowo i wpis dla dzieci. 
Kiedy rozpoczynałam pracę w mojej pierwszej szkole, wójt gminy, w której obrębie owa placówka się znajdowała, często zaczynał swoje przemowy od słów "Kochane dzieciaczki!" (co nas niesłychanie bawiło i tak się utarło już później, że nazywaliśmy go po indiańsku niemalże - Roman Kochane Dzieciaczki i dziś nawet nie pamiętam, jak ten poczciwy człowiek ma w ogóle na nazwisko).  
Zatem ...Kochane Dzieciaczki! Jeśli nie znacie jeszcze piosenek Ani Brody - gorąco zachęcam was do natychmiastowego ich wysłuchania. Tu słowo do rodziców - Ania Broda to niezwykły człowiek muzyki. Nie tylko dysponuje pięknym, mocnym głosem, ale jest też znaną cymbalistką i kompozytorką. Śmiem twierdzić, że jej już jakiś czas temu wydana płyta z piosenkami dla najmłodszych "A ja nie chcę spać" jest jak blask Ewy Demarczyk w wersji dla maluchów. Niesłychanie fantastyczny dobór mądrych tekstów (Broda śpiewa między innymi wiersze mojej ukochanej Danuty Wawiłow), które nie brzmią jak rymowanki z Tika Taka, ale jak mądra opowieść. Splata się w tych piosenkach świat wrażeń i dziecięcej wyobraźni i wrażliwości z oryginalną, nieoczywistą melodią. Nie mam pojęcia, dlaczego utarło się, że piosenka dla dzieci musi być koniecznie z przytupem i beatem a la disco polo.W zasadzie gdyby nie teksty Jacka Cygana, nie byłoby w czym wybierać, jeśli chodzi o to, o to czym piosenki dla dzieci są, bo rym częstochowski i kulawy tryumfuje, niestety. (W przedszkolu mojego synka, bardzo miłym zresztą,  z jakiegoś powodu katuje się dzieci utworami takimi jak "Mucha, mucha w mucholocie jak w prawdziwym samolocie" i za każdym razem mam ochotę się ciąć, jak ją słyszę). 


Broda jest zatem zjawiskiem muzycznie niezwykłym na firmamencie piosenki dla naszego potomstwa. Nie dość, że pięknie śpiewa, to jeszcze mądrze, z szacunkiem dla słuchacza i jego poczucia estetyki.Tak, małe dzieci mają poczucie estetyki. 

Bardzo polecam! Strona artystki TU.



2 comments:

  1. no i co? znowu? :-) wspaniale!! Ania Broda jest na mojej mapie muzycznej na bardzo wysokiej lokacie. Zdarzyło mi się być na Warmii na jej koncercie bardzo kameralnym i prawie prywatnym (bo słuchaczy było zaledwie kilkunastu), w niezwykle przyjemnych okolicznościach przyrody. I podczas luźnej rozmowy wyznała, że śpiewa dla dzieci odkąd ma własne i to dlatego, że nie bardzo lubi im czytać książeczki. Postanowiła im śpiewać. Też pięknie. Uwielbiam jej nieco bardziej "dorosłą" płytę pt. "6H" a z niej piosenkę "Strasznie ważna rzecz".
    Jak zwykle pozdrawiam Cię mega serdecznie.

    ReplyDelete
  2. :-) Zatkało mnie. Kolejny zresztą raz. Buźka! :-)

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger