November 06, 2016

Między owadami



Coś pomiędzy pantomimą, tańcem współczesnym a teatrem ruchu. Spektakl Sztuki Ciała, który obejrzeliśmy dziś w warszawskim Domu Kultury Śródmieście stanowi przyjemną odmianę dla teatru klasycznego, teatru słowa. "Dlaczego oni nic nie mówią?" - dopytywała się moja córka. Słowa czasem po prostu nie są potrzebne. 
"Między owadami" opowiada historię pewnej sympatycznej gąsienicy (bardzo dobra Maja Kazanowska), która szuka przyjaźni wśród pszczół, pająków, u muchy i komara (w tych rolach Anna Ługowska i Katarzyna Wróbel). Aktorki fantastycznie nawiązują kontakt z młodymi widzami, dzieci wchodzą w opowiadaną im historię całymi sobą. (Zresztą świat zwierząt jest im przecież w ogóle bardzo bliski). Towarzyszy performerkom na scenie muzyka na żywo w wykonaniu Bartosz Ługowskiego, dla którego znalazła się też aktorska scenka-perełka (niby nic, a ile entuzjazmu!). A kiedy owady momentami wchodzą pomiędzy dzieci, publiczność doprawdy szaleje.   
Bardzo podobała mi się sugestywna prostota kostiumów. Jak łatwo zrobić motyla ze skrzydłami ze złotych firan! I jakie to robi ogromne wrażenie. Baśniowość tej historii, jej emocjonalny przekaz, owady, z których przeżyciami łatwo się identyfikować i które łatwo rozpoznać (królowa pszczół jako diwa, na zdjęciu poniżej) rekompensują pewne braki techniczne. Jakie? Piękna scenografia - trzy grzybki - pozostała praktycznie niewykorzystana. Szkoda, bo stanowiła spory potencjał dla jakiegoś elementu akcji. 




Największą bolączką jednak okazali się...rodzice, którzy przybyli z dziećmi na przedstawienie. Szanowni Państwo - spektakl był dla dzieci, miejsca nienumerowane. To oznacza, że dzieci siadają z przodu, by cokolwiek widziały, a my - duzi grzecznie z tyłu, o ile są wolne fotele! Cienka granica pomiędzy brakiem kultury a bezczelnością została dziś kilka razy przekroczona. Czy naprawdę jedno dziecko musi być w drugim rzędzie pilnowane przez babcie, tatę, mamę i ciocię? To oznacza, że dzieci z trzeciego, czwartego rzędu stoją, bo koafiura babci zasłania widok na scenę. No błagam! Myślenie nie boli.

Zdj. ze strony Fundacji Sztuka Ciała. 

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger