December 19, 2016

Najlepsze filmy Stevena Spielberga

Zdj. spielbergfanclub.com

Grudzień to czas  podsumowań. Było już o najlepszych filmach świątecznych (TUTAJ), a ponieważ wczoraj Steven Spielberg miał urodziny  - skończył równiutko 70 lat, a to się zdarza tylko raz - postanowiłam przyjrzeć się jego filmowym dokonaniom i ustawić je w mój prywatny ranking. Zapraszam do dyskusji. :-)

10. Jurassic Park (1993r.)


Nie mam hopla na punkcie dinozaurów, ale poziom techniki komputerowej w tym filmie wbił mnie w 1993r. w fotel. Kamień milowy w historii kina rozrywkowego. Plus fajni aktorzy, plus akcja trzymająca w napięciu. 

9. Raport mniejszości (2002r.)


Och, gdy ścigający staje się ściganym. To jest to! Bardzo dobry thriller z wiecznie młodym, śpiącym w formalinie ;-) Tomem Cruisem.

8. Pojedynek na szosie (1971r.)


Kiedy wyprzedzasz nie tę osobę, którą powinieneś. Trzyma w napięciu od początku do końca. To co prawda pierwsze szlify reżyserskie Spielberga (jedne z pierwszych), w dodatku zrealizowane w ciągu 12 dni, ale w tym filmie widać talent twórcy jak na dłoni, jego zdolność do stopniowania emocji i wkręcania widza w to, co dzieje się na ekranie. 

7. Lista Schindlera (1993r.)



Wszystko piękne oprócz tego hollywoodzko - sentymentalnego zakończenia z płaczącym Liamem Neesonem. Ale za to Ralph Fiennes jako Amon Goth - ciarki na plecach. 

6. Monachium (2005r.)


Co ja będę ukrywać? Tu gra druga miłość mojego życia, czyli Eric Bana. A poza tym świetnie opowiedziana opowieść o zamachu na wioskę olimpijską na Igrzyskach w Monachium w 1976r. 

5. Złap mnie, jeśli potrafisz (2002r.)


Jaka tu jest szybka, lekka, płynna akcja. Bezszwowy, "gładki" montaż oznacza a tym wypadku jedno - doskonałe tempo. Leonardo DiCaprio i Tom Hanks w jednym filmie  - dobra zabawa od początku do końca.

4. Szeregowiec Ryan (1998r.)

Najlepszy film Spielberga o drugiej wojnie. Świetne zdjęcia Janusza Kamińskiego (mocne uderzenie na wstępie, czyli bardzo realistyczna wersja Omaha Beach), chwytająca ze serce historia. I pierwsza miłość mojego życia, czyli Barry Pepper jako snajper. 


3. E.T. (1982r.)


Wrota do filmowej krainy magii, gdzie wszystko jest możliwe. Po prostu. Jakbym miała podać jeden tytuł, który jest kwintesencją Spielberga, to byłby właśnie ten. Świat dziecka nigdy wcześniej nie był tak prawdziwy. 

2. Indiana Jones (1,2,3). 

Kino Nowej Przygody. W czasach wypożyczalni kaset video, gdzie każdy film był piracką, zajechaną na śmierć kopią - obejrzałam "Indianę" dziesiątki razy. Na odtwarzaczu kupionym przez Tatę w Baltonie. :-) 

1. Hook (1991r.)


Tak, wiem. Kontrowersyjny numer jeden. W dodatku nie ma na mojej liście ani "Imperium słońca", ani "Koloru purpury", ani "Mostu Szpiegów", ani "Lincolna", ani nawet "Szczęk". Ale to w końcu mój mały, subiektywny ranking, więc na miejscu numer jeden ląduje "Hook". Po pierwsze uwielbiam historię Piotrusia Pana, po drugie - uwielbiam spełniać marzenia, nawet jeśli tylko na ekranie i to czyimiś rękami. "Hook" to historia totalna - wszystko, o czym marzyłam jako dziecko, jest właśnie tu. Plus fenomenalny Robin Williams w roli dorosłego Piotrusia i Julia Roberts jako Tinker Bell. 

2 comments:

  1. u mnie absolutnie "Lista Schindlera" to numer JEDEN, ale przyznam się bez bicia, że "Hook`a" nie widziałam... wstyd? :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaki tam wstyd! Ale polecam na Święta- to idealny film okołobożonarodzeniowy. :-)

      Delete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger