January 29, 2017

Srebrzysko


Najnowsza książka Stefana Chwina przyciągnęła mój wzrok w bibliotece tytułem. "Srebrzysko" jest nazwą dobrze mi znaną i poniekąd smutno się kojarzącą - w tej dzielnicy Gdańska znajduje się wielki, stary cmentarz, na którym spoczywa brat mojego Ojca. Zatem omiotłam tytuł spojrzeniem długim i zabrałam tom do domu. Nie wiedziałam o tej książce absolutnie nic, nie przeczytałam żadnego nowego wywiadu z pisarzem i żadnej recenzji "Srebrzyska". 
O Srebrzysku  w powieści pada takie zdanie:
"Południową dzielnicę Gdańska - trójkąt pomiędzy cmentarzem, szpitalem dla wariatów i kościołem w Brętowie - odgradzały od miasta bukowo - sosnowe lasy".
Bardzo ważną figurą wydaje mi się tu trójkąt właśnie, który niejako symbolizować zaczyna w pewnym momencie życie głównego bohatera. Jest nim Piotr Semen, znany warszawski adwokat i znany twórca scenariuszy filmowych jednocześnie. Pierwszym ważnym trójkątem w jego życiu jest rodzina, czyli figura o wierzchołkach  - Piotr, żona Monika, córka Agnieszka. Obie kobiety umierają - są alegorią Wielkiej Straty. Najpierw córka odchodzi na białaczkę, chwilę później żona ginie w wypadku samochodowym. I wtedy nowy trójkąt, nowy dziwny układ, w który wplątuje się Piotr, reorganizują całe jego życie znacznie bardziej, mocniej, głośniej niż Śmierć. 
Czy pamiętacie głośny skandal związany z osobą Krzysztofa Piesiewicza - scenarzysty filmów Kieślowskiego, prawnika i senatora? Piotr, którego Piesiewicz (symbol Upadku) jest oczywistym pierwowzorem, wplątuje się w romans, imprezę, podczas której zostaje sfilmowany w sukience, uszminkowany jak cyrkowy pajac, wciągając kokainę i zabawiając się z dwiema kobietami. Odwracają się od niego wszyscy, a on sam dowiaduje się za moment, że umiera na nowotwór. Nie mając nic do stracenia rusza w miasto z karabinem i staje się kimś na wzór Mrocznego Mściciela. 

Książka Chwina ma podtytuł "Powieść dla dorosłych" i rozumiem przez to rodzaj nagromadzonych problemów, jakie stają przed Piotrem. Śmierć, zniesławienie, rozpad - to są problemy dorosłych ludzi. Ale mam jeden kłopot z tym dziełem - pomimo tego, że dostrzegam w bohaterze współczesnego Hioba (pomysł na bohatera, który ma wszystko i wszystko traci, pojawił się już u tego twórcy w powieści "Złoty pelikan"), to ilość spraw, jaka na niego spada, rzeczy, z którymi zaczyna się mierzyć, jest po prostu przytłaczająca i z tej magmy, wielowarstwowej, ciężkiej, lepkiej, trudno wyłuskać coś, czym naprawdę my jako czytelnicy moglibyśmy się przejąć. Rzeczywiście  mniej więcej w jednej trzeciej powieści bohater staje się totalnie obojętny. Za dużo tu spraw Ważnych. Bo jest i o odchodzeniu, i kościele, i o Polsce, i o kapitalizmie, i o naturze ludzkiej, i o miłości, i o strachu, i o zemście, i o wolności słowa i przekonań. Auć. 

Broni się zarazem piękny, Chwinowy język. Zdania długie, pełne metafor, ale jednocześnie celne i ostre jak brzytwa. Lubi Chwin mieszać styl - jest tu w poszczególnych rozdziałach i mikstura z reportażu, i z frazy biblijnej. Bardzo spodobał mi się fragment, w którym Piotr robi zakupy w supermarkecie i zaczyna docierać do niego absurd sklepowego systemu - kasjerka jako żywy element konstrukcji z prezerwatywami i gumami do żucia, klikająca w klawisze i odhaczająca produkty jak transie. "Siedemdziesiąt dwa dwadzieścia. Dziękuje. Zapraszamy ponownie". Uświadomiłam sobie, że znam ten stan zadziwienia i równoczesnego obrzydzenia wielkoformatowymi sklepami, tylko nigdy nie ubrałam tego w słowa. Zrobił to za mnie pisarz z Gdańska, z gabinetu na morenowym wzgórzu z widokiem na Bałtyk. 

Srebrzysko. Powieść dla dorosłych.
Wydawnictwo TYTUŁ, Gdańsk 2016
liczba stron: 360

2 comments:

  1. Dziękuję za kolejną inspiracje. Podczytuje bloga juz od dłuższego czasu. Jestem pełna podziwu dla erudycji i pasji. Ps. A wzmianka o konstrukcji z kasjerka - rewelacja. Pozdrawia - mama dwójki z Poznania pracująca w oświacie ;)

    ReplyDelete
  2. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam również bardzo serdecznie. :-)

    ReplyDelete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger