April 11, 2017

Ilon Wikland

Astrid Lindgren przedstawiać nie trzeba. Ale Ilon Wikland pewnie już trochę tak. A szkoda, bo nikt tak pięknie nie ilustrował książek Astrid jak ona. 
Wikland urodziła się w Estonii w 1930r. i jako czternastolatka uciekła z rodzicami przed sowiecką okupacją do Szwecji. W latach 50. ubiegłego wieku w wydawnictwie Rabén & Sjögren poznała Astrid Lindgren, która właśnie zakończyła prace nad książką "Mio, mój Mio" , i która z miejsc zakochała się w ilustracjach Ilon. 
My - czytelnicy też. Niewiele rysunków tak zapadło mi w pamięć jak te z "Ronji, córki zbójnika" i te z "Braci Lwie Serce". Minęły lata, a ilustracje Wikland nadal tak samo baśniowe, nadal tak splecione z tekstem Lindgren, że tworzą z nim całość. Wielki zgryz dla każdego, kto będzie chciał się z Wikland zmierzyć. 
Ale Wikland to nie tylko książki Astrid Lindgren, to także współpraca z Markiem Levengoodem oraz jej własne, autorskie książki - na przykład oparta na faktach z życia "The long journey" o dziewczynce uciekającej przed Armią Czerwoną z Estonii.  

Dziś Ilon Wikland jest piękną (!!!) starszą panią: 


A tu artystka przy pracy (Czy to wnętrze mogłoby być bardziej skandynawskie?):

Ciekawskim polecam stronę ilustratorki TUTAJ. 
A to kilka rysunków z różnych książek. Kojarzycie? 

Ronja, córka zbójnika


Patrz, Maddika, pada śnieg 

Bracia Lwie Serce

Dzieci z Bullerbyn

Wszystkie zdjęcia z Pinterest. 

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger