May 03, 2017

10 powodów, dla których warto obejrzeć serial "Most nad Sundem"



1. To serial duńko-szwedzki. Skandynawowie są mistrzami w budowaniu ciężkiego klimatu dobrego kryminału. Kto oglądał "Forbrydelsen" (amerykańska wersja to "The Killing"), ten wie - zresztą "Most nad Sundem" ma wersję za oceanem również, czyli "The Bridge" z Diane Kruger oraz wersję francusko-angielską pod tytułem "The Tunnel". Całość zaczyna się od duńsko-szwedzkiego trupa (dosłownie, bo góra ciała szwedzka, a dół duński) na moście nad cieśniną Sund. Śledztwo prowadzi policjantka z Malmo i policjant z Kopenhagi. 
2. Powód drugi to właśnie główna para śledczych. Ona z Aspergerem, nie umie odczytywać emocji, jest świetnym detektywem, on zaplątany prywatnie na supeł, poczciwy i dobroduszny. Pełni uszczypliwości wobec siebie (które podkreślają różnice między narodami), ale również sympatii i wsparcia. 
3. Tu nie chodzi tylko o trupa, kto zabił, kto uciekł. O to też, ale to jest serial z Północy, zatem na każdym kroku podkreśla się tu ważne problemy społeczne - równość wobec prawa, sprawiedliwość, uchodźców, bezdomnych, bioterroryzm (druga seria). 
4. Chłód. Kolory, wnętrza, pogoda. Skandynawia w tym serialu daleka jest od naszych o niej wyobrażeń. Żadnych zorzy, uroczych plaż, cynamonowych bułeczek. Zero hygge. Ciągle pada, ciągle jest mroczno, zawiewa śniegiem, a ludzie są skryci, zamknięci w sobie, mało wylewni. Dużo emocji trzyma się tu pod skórą (więc nie mam pojęcia, jak się udało ten klimat przekalkować do wersji amerykańskiej, gdzie całość dzieje się na granicy amerykańsko - meksykańskiej). 
5.Nie ma dynamicznej akcji. Nic nie wybucha. Nie ma pościgów, strzelanin. Wszystko toczy się powoli, zapewne jak w prawdziwym śledztwie, gdzie do sedna dochodzi się z mozołem i bez fajerwerków. Męka policjantów jest naszą męką, bo bardzo chcemy, żeby już odkryli co i jak. I dlatego nie sposób poprzestać na jednym odcinku. A ni na dwóch. "Most nad Sundem" ogląda się na wdechu ciurkiem. 
6. Sam most jest nie lada filmową atrakcją. Filmowany z każdej strony, z samochodu, z pociągu. Jest zabójczo piękny. Mój Tata często nim jeździ i zawsze jest pełen ochów i achów (także dla ceny, jest cholernie drogi). Most ma tu też wielkie znaczenie metaforyczne. 


7. Piosenka z początkowych i końcowych napisów i niesamowity Choir of Young Believers:

8. Sofia Helin. Szwedzka aktorka gra detektyw Sagę Noren i jej jasna uroda, świetnie zagrany brak uczuć jest nie do podrobienia. Saga nie ma rodziny, przyjaciół, faceta. Żyje tylko pracą. 


9. Logika. Wszystko tu się układa w całość kawałek po kawałku. Jak puzzle. Żadnego deus ex machina. 
10. Właśnie leci trzeci sezon. Zatem przyjemności z oglądania jest przed Wami całkiem, całkiem sporo. 

8 comments:

  1. rozpoczęłam oglądanie - pierwszy odcinek nie powala ale daję szansę bo.... uwielbiam kino szwedzkie, Szwecję, szwedzki język, architekturę... wystarczy! pozdrowienia :-)

    ReplyDelete
  2. piosenka super... opis mnie zainteresowal ...dzieki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Proszę. Cała przyjemność po mojej stronie. :-)

      Delete
  3. uwielbiam. jak narazie przede mną 8 odcinek 1 sezonu ale jestem pod wrażeniem.
    The Killing za to w amerykańskiej wersji (taką tylko widziałam) jest genialne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, amerykańska wersja "The Killing" też bardzo dobra. :-)

      Delete

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger