July 30, 2017

Roztocze po raz piąty

Drewniane domki. Bociany. Dzieci umazane lodami. 
Dużo nieba. Dużo chmur. 
Trzmiele, muchy, motyle. 
Stary sad i leżak pod śliwką z niedbale przerzuconym przez poręcz ręcznikiem, 
bo przecież zaraz basen. 
Śladem Singera i chasydów. 
Jeśli istnieje slowlife, to tylko tu. 
Zamojszczyzna LOVE. 








No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 Brulion kulturalny , Blogger